Navigation Menu

JACKET DENIM








































Dzisiaj może zacznę z innej beczki, chciałam się z Wami podzielić moimi przemyśleniami na temat przyjaźni. Pewnie zastanawiacie się co to ma wspólnego z modą, a no nic. Po obejrzeniu najnowszej części szybcy i wściekli 7, (jestem fanka tego filmu, zaznaczam jednak, że nie stałam się nią po śmierci jednego z głównych bohaterów, mowa oczywiście o Paulu Walkerze) Film przypadł mi do gustu już kilka lat od pojawienia się pierwszej części. Moim zdaniem to nie tylko film ale także historia. Praca na planie przemieniła się w prawdziwa przyjaźń. I takiej przyjaźni pewnie życzy sobie każdy nas, ja osobiście nie miałam tyle szczęścia, osobę która uważałam za przyjaciela, odwróciła  się ode mnie, nie będę się rozpisywać na ten temat, bo można by książkę o tym napisać, a także o tej osobie :) Chciałabym zwrócić uwagę tylko, na to, w dzisiejszych czasach trudno o  prawdziwą, bezinteresowną przyjaźń. Wydaję mi się, że przyjaciel powinien być dla nas oparciem w tych złych chwilach ale także umieć się cieszyć naszym szczęściem i sukcesami. Niestety ja mogę co najwyżej napisać,że jest to smutne, gdy uświadamiasz sobie po wielu latach, że przyjaźń była jednostronna, a druga była nastawiona? no właśnie nawet nie chcę mi się pisać na co w moim przypadku. Za czasów naszych dziadków, czy rodziców przyjaźnie zawierało się na lata, aż po grób, dzisiaj człowiek ma inne "wartości" i spojrzenie na przyjaźń, najlepiej jest widzieć ta drugą osobę w jak najgorszej kondycji, sytuacji życiowej i po cichu cieszyć się z jego nieszczęść. Zaraz mi ktoś napiszę, ciekawe czy ja taka jestem do rany przyłóż. Otóż tak, w mojej pseudo przyjaźni, bo inaczej nie mogę tego nazwać to osoba z którą się przyjaźniłam miała zawsze ode mnie wsparcie, lojalność a przede wszystkim szczerą przyjaźń. Dzisiaj jednak cieszę się, że stało się tak jak się stało, osoby chcące zatruwać nam życie powinny jak najszybciej z niego znikać...

Jeszcze tylko kilka słów na temat stylizacji. Dżinsowa kurtka kojarzy mi się z latami spędzonymi w szkole podstawowej, zawsze modna i uniwersalna, każdy nosił ją z dumą, zapoczątkowała bodajże w latach 80tych i jest uwielbiana aż do teraz. Według mnie im prościej tym lepiej, klasyczny fason, a najlepiej gdy dżins jest lekko sprany. Połączyłam ją z białą przewiewną sukienką i dobrałam trampki w kolorze żółtego. Idealne dziewczęce połączenie na co dzień. Jak Wam widzi się ten zestaw? uciekam spać i do następnego! :)

PS. Pogoda zniszczyła moje loki i wybaczcie za jakość zdjęć, muszę zakupić nowy obiektyw! :P











4 komentarze:

  1. Witam to ja nocny marek ( Ty wiesz czemu nie śpię ) :p kolejna stylizacja i w sumie strzał w dziesiątkę bo moim zdaniem ta jest dla Ciebie bomba , która doskonale podkreśla Twój styl i osobę ;) taka sytuacja że dżins pasuje do wszystkiego byle nie było go za dużo , w tym wykonaniu super zwiewna sukienka i trampeczki <3 ♥ nie ważna jakość zdjęć bo to zawsze można ulepszyć wazna osoba :p teraz o tej przyjaźni wiem doskonale o kim mowa w tym poście aczkolwiek nie będę pisac głośno , powiem tyle we mnie zawsze masz i miałaś przyjaciela, a to iż dziś malo kto ma o tym pojęcie owszem jest smutne a życie za krótkie na ludzi , którzy zapominają o dobrych ludziach ;) kończę tego wpisa dobranoc i pozdrawiam wszystkich cierpiących na bezsenność jak ja :) :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Super sukienka <3 pokaż swoje ząbki z ślicznym uśmiechem w następnym poście :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.