Navigation Menu

WŁOSY - PIELĘGNACJA PART I

Mam dla odmiany post o pielęgnacji moich włosów. Trzymam się kilku złotych zasad dzięki którym moje włosy są w coraz lepszej kondycji. Muszę Wam zdradzić jedno, jako nastolatka nienawidziłam długich włosów. Dopiero w wieku siedemnastu lat zaczęłam się nim interesować. Chciałam, żeby były piękne i bardzo długie. Zawsze szybko rosły ale gdy zaprzyjaźniłam się z prostownicą i szamponem koloryzującym ( nigdy nie zafarbowałam włosów farbą, a przynajmniej łudziłam się, że szampon który używałam do tej pory nie niszczy tak moich kłaczków ) straciły bardzo wiele i zamiast je zapuszczać tylko je paliłam. Naturalny kolor moich włosów widać na zdjęciach. Jestem brunetką od urodzenia i chyba taka już zostanę. Tyle na wstępie, przejdźmy do pielęgnacji.


1. Zasada pierwsza i nie do ominięcia. Włosy trzeba podcinać! 
Regularnie albo zależnie od potrzeb naszych włosów. Ostatnio mam na tym punkcie fisia, bo bardzo długi czas nie chodziłam podcinać końcówek w obawie, że włosy nie urosną ( i nie rosły za to miałam szczotkę zamiast zdrowych końcówek ) Od dwóch lat regularnie podcinam końce co 3 miesiące,a ostatnio nawet co miesiąc ( 3- 4cm) Twoje włosy naprawdę będą Ci wdzięczne :)
2. Zrezygnuj z urządzeń do stylizacji włosów. 
TAAAAK! Uwierzysz, jak napiszę, że od czterech lat moje włosy nie widziały prostownicy ani lokówki? Jedyne zło jakie im wyrządzam to używanie suszarki. Niestety mam problem gdy wychodzę gdzieś z domu i na ostatnią chwilę odkładam robienie włosów! Przy tym oczywiście nakładam na końce różne olejki zabezpieczające. Nie zaszkodzimy swoim włosom jeśli od czasu do czasu użyjemy prostownicy, lokówki lub suszarki ale pamiętajmy o specjalnej ochronie przed wysoką temperaturą. W moim przypadku uzależniłam się od prostownicy, tak bardzo, że mogę to porównać z osobą która ma nałóg i pali papierosy. Chciałam ale nie mogłam przestać. Męczyłam je dzień i noc, chociaż włosy mam proste. Pamiętam, że nie było mi łatwo porzucić prostowanie, czułam się nieswojo i do tego moje włosy  były w tragicznym stanie! Ale na szczęście udało się.
3. Olejowanie.
Gdy kuzynka, która uczyła się na fryzjerkę powiedziała mi o olejkach i olejowaniu włosów, podeszłam do tematu trochę sceptycznie. Mogę śmiało powiedzieć, że bałam się, że zaszkodzę jeszcze bardziej włosom. Już nie pamiętam jak to było dokładanie. Zaczęłam czytać o różnych preparatach, które bardzo dobrze nawilżają, po których włosy błyszczą się itd. Ale patrz punkt pierwszy. Mimo, że olejowałam włosy na końcach te nadal były zniszczone i suche przez wieczne prostowanie.
4. Nie farbuj.
Wiele dziewcząt się nie zgodzi z tym punktem. Ja też się nie godzę ale od dwunastu miesięcy nie nałożyłam nic koloryzującego na swoje włosy. Do tej pory używałam szamponu z palette odcień czekoladowego brązu. Za każdym razem wychodził czarny, Co mnie przekonuję, żeby  wrócić do naturalnego koloru? Niestety każdy preparat który farbuje włosy, musi także je niszczyć. Kiedyś opalałam się i czarny pasował mi do karnacji, teraz mam naturalny kolor skóry i myślę, że przy okazji nie muszę ich niszczyć.
5. Maski, odżywki do włosów.
Najbardziej banalny punkt. Dobrać właściwe kosmetyki dla potrzeb naszej skóry głowy oraz rodzaju włosów. Pamiętajmy o tym, że trzeba zmieniać chociażby szampon do włosów co kilka miesięcy. Trochę musimy poeksperymentować zanim do tego dojdziemy co najbardziej odpowiada naszym kłaczkom :)



Na koniec mam dla Was kilka zdjęć. Jakich masek i odżywek użyłam. Włosy w rzeczywistości są jaśniejsze. Ja dążę do pozbycia się czarnego koloru i obecnie stosuję szampon przeciw łupieżowy, który wypłukuję kolor. Zaprzestałam olejowaniu, bo włosy muszą być tak jak by "gołe". Może Wy macie jakieś sprawdzone metody na wypłukanie koloru z włosów? Chętnie wypróbuję :)

 Odzywka ta nadaje miękkość i bardzo odżywia włosy. Jej koszt to nie całe 10zł :)
 Biovax - uwielbiam maseczki z tej firmy. Tutaj akurat seria limitowana.
Nawilża i ułatwia rozczesywanie
 Ta odżywka nadaje włosom blask i jednocześnie je nawilża.
  Maść końską nakładam 30 minut przed myciem, wcieram ją i nakładam ręcznik.
Podobno przyśpiesza porost włosów.
 Jedyny, wspaniały naturalny kosmetyk do włosów. Nakładaj na noc lub minimum 2h przed umyciem włosów.
Lśniące i nawilżone włosy takie jak w reklamie ;)
Zabezpieczenie końcówek, nałóż niewielką ilość przed suszeniem.


0 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz.